wtorek, 19 maja 2015

SENSILIS - ETERNALIST ODŻYWCZY ELIKSIR REWITALIZUJĄCY

Witajcie

W dzisiejszym poście o może nie dla każdego znanej marce
" SENSILIS " , króra kojarzy się nie tylko z profesjonalnymi produktami do pielęgnacji skóry  , kosmetykami do makijażu ,  ale także gorącą Barceloną , gdzie stoi prestiżowe Laboratorium , które łączy w sobie naukę , piękno i trendy z korzyścią dla skóry .  Laboratoria Dermofarm z siedzibą w Barcelonie , dokonują przełomowych odkryć w świecie dermokosmetyków od ponad 30-stu lat , odkrywając i wprowadzając na rynek innowacyjne produkty .
Od jakiegoś czasu w mojej kolekcji kosmetyków  do pielęgnacji twarzy , zagościł niesamowity " Eternalist odżywczy eliksir rewitalizujacy " przeznaczony do cery dojrzałej , suchej , pozbawionej witamin , idealnie trafiony

Składnikami aktywnymi eliksiru są :

- NNKT , olejek z kwiatu japońskiej wiśni
- Witamina A, C i E
- Olej z nasion słonecznika , lecytyna
- Bisabolol z rumianku

Producent opisuje :
Skoncentrowany eliksir w postaci olejku  o właściwościach odżywczych oraz przeciw starzeniu się skóry . Zawiera witaminę C rozpuszczalną w lipidach zapewniając najwyższą przyswajalność , dzięki czemu ujednolica się koloryt oraz wzrasta poziom gęstości i elastyczności skóry .
Rozświetla i dodaje blasku , nawet bardzo przesuszonej skórze .

Jak u mnie spisał się eliksir zapraszam na recenzję 


                                               


                                                           

Na początku moje oko przyciągneło opakowanie . Eliksir umieszczony był w złotym kartoniku z czarnymi napisami .  Produkt znajduje się w szklanej buteleczce o pojemności 30 ml , bardzo fajnej zamykanej korkiem pod którym kryje się pipeta ,która zdecydowanie ułatwia pobieranie i aplikację  olejku .
Jak wiecie od jakiegoś czasu walczyłam  z niedoskonałościami i uporczywym jak po 30-stym roku życia trądzikiem . Udało mi się  zwalczyć , ale coś za coś , ponieważ po długim leczeniu i  stosowaniu  maści,  skóra stała się bardzo sucha . Do tego ostatnio zarywam noce , synek troszkę daje w kość więc  codziennie stając przed lustrem czuję dogłębne zmęczenie .
Eliksir rewitalizujący  jest o bardzo płynnej  konsystencji  kolorem  przypominający bursztyn .
Delikatnie i ślicznie pachnie   przypominając  wiosenne kwiaty i słodki miód .
Do jednej aplikacji produktu potrzebne nam są zaledwie 3-4 krople , jest super wydajny i zdecydowanie taka ilość wystarczy na pokrycie twarzy . Eliksir jest świetny do stosowania zarówno w dzień jak w nocy . Ja stosuję codziennie wieczorem po demakijażu i tonizowaniu skóry . Jak nigdzie się nie wybieram staram się  nakładać  także w ciągu dnia , wtedy moja cera wygląda bardzo promiennie .
Produkt błyskawicznie się wchłania nie pozostawiając skóry tłustej czy błyszczącej .
Już po pierwszym zastosowaniu  widoczne były mega efekty . Moja sucha skóra stała się jedwabiście gładka, miękkka , nawilżona , a  zbędne suche  skórki zniknęły.

Z dnia na dzień wyrównuje się koloryt,  a pozostałe  plamki po leczeniu trądziku znikają jak cień .
Po aplikacji na noc kiedy rano się budzę , czuję że skóra jest inna , nie wygląda  na tak zmęczoną , jest zdecydowanie bardziej napięta i po umyciu  lepiej rozprowadzają się inne kosmetyki . Bez porównania , na suchej twarzy  było widać wszystko , ciężko było  wykonać perfekcyjny makijaż . Wreszcie wszystko wraca do normy dzięki Eliksirowi od Sensilis , który stosuję od niespełna 2 tygodni .
Jak widzicie na zdjęciu ubyła mi mniejsza połowa , czyli wydajność za cenę ok  150 zł popłaca .


                               


                

                   

Więc jeżeli dbacie o swoją skórę za wszelką cenę to polecam z całego serca . Produkty marki Sensilis dostępne w Aptekach oraz Hebe .

Zapraszam do odwiedzania stron :
www.sensilis.pl
Sensilis na facebook

Buziaki :) 

niedziela, 17 maja 2015

DERMEDIC REGENIST KREM POD OCZY INTENSYWNIE WYGŁADZAJĄCY

Witajcie

W dzisiejszym poście chciałabym powiedzieć  wam kilka słów o świetnym kremie intensywnie wygładzającym pod oczy  z serii  Regenist od Dermedic .  
Marka " Dermedic " w ostatnim czasie jest mi bardzo bliska ,a kosmetyki jakie do tej pory stosowałam absolutnie  mnie nie zawiodły , wręcz przeciwnie urzekły .
Znalazłam także aptekę w której zaopatrzyłam się ponownie w testowany wcześniej Antybakteryjny żel do mycia Dermedic z serii Normacne .
W dzisiejszym poście nie coś o kremie intensywnie wygładzającym zalecanym do pielęgnacji skóry wokół oczu ze zmarszczkami mimicznymi oraz tendencją do powstawania cieni i opuchlizny .

Składnikami aktywnymi kremu są :

- Kompleks aktywny ARS 3 - ARS 4
- Proteiny roślinne , kwas hialuronowy
- Olej migdalowy , gliceryna
- Dub Diol , Natural ekstract AP
- Komplex witaminowy , Alantoina
- Ronasphere LDP
- Ekstrakt ze skórki pomarańczy

Opis działania preparatu :

- Długotrwale wygładza i poprawia elastyczność naskórka
- Hamuje powstawanie wolnych rodników
- Redukuje cienie i obrzęk pod oczami
- Hypoalergiczny

Jak u mnie sprawdza sie krem ? ... zapraszam na recenzję


                                                            

                                             

Kiedy otrzymałam paczkę moje oko przyciągnęło srebrno - białe  opakowanie w jakim spakowany był krem . Opakowanie naprawdę fajnie się prezentuje i myślę że jest to  idealny kosmetyk na prezent . Krem znajduje się w uroczej plastikowej buteleczce o pojemności 15 g z pompką , dzięki której jest bardzo wygodny w użyciu oraz dozuje odpowiedną ilość produktu do nałożenia okolic oczu . 

                              

Produkt  jest o delikatnej kremowej białej konsystencji , pachnie prześlicznie i słodko . Według mnie  najlepiej stosować wieczorem po demakijażu oczu i oczyszczeniu skóry  . Wystarczy nanieść równomiernie warstwę preparatu  wokół oczu , delikatnie wklepać oraz pozostawić do wchłonięcia  . Ja stosuję pod oczami ,  gdzie widoczne są cienie , wyrazne oznaki zmęczenia oraz pierwsze oznaki zmarszczek .
Po pierwszym zastosowaniu kremu poczułam jakby lekkie ochłodzenie pod oczami . Działanie preparatu  pojawia się bardzo szybko . Już po tygodniu regularnego stosowania zauważyłam głębokie nawilżenie , wygładzenie , odświeżenie ,  cienie pod oczami znikają z dnia na dzień , a skóra  wreszcie wygląda na wypoczętą .
Polecam z całego serca szczególnie kobietom po 30-stym roku życia ,  oraz dla osób ze skłonnością do alergii.

                              



Dla mnie krem jest numerem jeden .
Najlepsze efekty uzyskuje się oczywiście stosując krem pod oczy wraz z pozostałymi preparatami wchodzącymi w skład serii
" REGENIST "
Cenowo krem wacha się w granicach 30-35 zł ,  wart każdej ceny, ponieważ produkt ma wysokie działanie , jest bardzo wydajny i wystarczy nam na długo .

                                      


Zapraszam do odwiedzania :
Dermedic .pl
Dermedic na facebook
oraz na stronę poświęconą marce
Linum Emolient

Mieliście okazję stosować krem ?
Jakie są wasze opinie ?

Buziaki :) 






wtorek, 12 maja 2015

SAMOOPALACZ VITA LIBERATA MEDIUM

Witajcie !!!

Lato zbliża się wielkimi krokami , właściwie już powinno prażyć słońce , ale nadejdzie wreszcie ten piękny ciepły i słoneczny dzień , kiedy zaczniemy wskakiwać w spódniczki mini i krótkie spodenki . Wiadomo po zimie nasze ciało jest blade , no chyba że ktoś regularnie opala się sztucznie w solarium , ja nigdy nie byłam tego zwolenniczką i dla mnie leżenie w Solarium to głupota , która wiąże się z komplikacjami i zdrowiem . Opalanie skóry na pierwsze słoneczne dni możemy zastąpić Samoopalaczem od Vita Liberata .
Vita Liberata to marka oferująca produkty w 22 krajach na świecie. Kosmetyki  nie zawierają w swoim składzie parabenów , alkoholu ani żadnych perfum. Dzięki Certyfikowanym składnikom preparaty nie tylko nadają wspaniałej opalenizny , ale również nawilżają i pielęgnują skórę .
Ja w ramach blogowej współpracy otrzymałam Balsam brązujący w kolorze Medium , który wybrałam z uwagi na to iż mam bardzo jasną karnację .
Samoopalacz spakowany jest w ślicznym kartoniku , w którym dołączona jest instrukcja w różnych językach , także w Polskim . W środku znajduje się luksusowe opakowanie w ciemnobrązowym kolorze z drobinkami , w którym znajduje się kosmetyk . Pojemnik z samoopalaczem wyposażony jest  w wygodny aplikator z pompką - z której lekko i delikatnie wydostaje się produkt gdy na nią  naciśniemy .
Samoopalacz  jest o średnio gęstej kremowej konsystencji  balsamu do ciała , w bardzo mocno ciemnym kolorze brązowym , bezzapachowy
Dołączona do produktu rękawica Tanning Mitt jest świetnym rozwiązaniem do równomiernego  nakładania preparatu na ciało .
Dzięki niej nie tylko dokładnie nałożymy  samoopalacz na ciało , rękawica chroni nasze ręce , które zapewne ciężko byłoby domyć .

Jak spisał się u mnie Samoopalacz  zapraszam na recenzję 

                                     



Przed nałożeniem produktu należy wykonać dokładną depilację i peeling . Nie należy używać kosmetyków nawilżających skórę przed nałożeniem balsamu brązującego.
Na załączoną rękawicę wystarczy nałożyć odpowiedną ilośc preparatu i dokładnie ją zgnieść , rozetrzeć , by  równomiernie się na niej rozłożył . Na wcześniej przygotowaną i osuszoną skórę nakładamy nią preparat , wykonując okrężne  ruchy .
Mniejszą ilość produktu należy nakładać  na dłonie , stopy , kolana oraz łokcie . 
Ja po aplikacji rękawicę wyprałam , wysuszyłam , wiadomo już nie jest jak nowa , została wielka różowa plama , ale nie jest to przeszkodą w dalszym użytkowaniu.
Nakładanie produktu jest bardzo łatwe, szybkie i przyjemne . Samoopalacz łatwo się rozprowadza , nadaje pięknego naturalnego koloru opalenizny . W celu optymalnie widocznych rezultatów należy w ciągu doby nałożyć produkt 3 razy , wtedy efekt jest naprawdę świetny - sami zobaczcie zresztą :)

1. Zdjęcie wykonane przed aplikacją
2. Zdjęcie wykonane po 2 aplikacjach
3. Zdjęcie wykonane po 3 zastosowaniu 

                                                       


                                                           


SAMOOPALACZ VITA LIBERATA daje niemal natychmiastowe efekty , już po pierwszej aplikacji skóra nabrała delikatnego efektu opalenizny . Natomiast po 2 i 3 zastosowaniu nóżki były już takie jakie chciałam , mega brązowe . Balsam  nie ma tego specyficznego zapachu jak inne produkty samoopalające .
Po nałożeniu należy również pamiętać by nie chlapać odrazu wodą , trzeba dać troszkę  czasu by preparat dobrze się wchłoną. Skóra po nałożeniu jest bardzo delikatna , nawilżona ,milutka w dotyku i co najważniejsze pięknie opalona  .
Samoopalacz jest bardzo wydajny , wystarczy niewielka ilość by pokryć  całe ciało , a pojemność 150 ml wystarczy nam napewno na kilkanaście aplikacji . Zmywa się stopniowo , ale kolor utrzymuje się do 1,5 tygodnia .
Jest to mój pierwszy samoopalacz z którego jestem naprawdę bardzo zadowolona .
Żaden nie spisał się tak jak właśnie ten , po innych miałam pomarańczowe smugi , nie znoszę też tego specyficznego zapachu w innych produktach samoopalających , dla mnie poprostu strasznie śmierdzą .

Dostępny jest w drogeriach SEPHORA w cenie 169 zł / rękawica 29,00 zł

Oraz na stronie internetowej VITA LIBERATA


                                               

Zachęcam was równiez do odwiedzania VITA LIBERATA NA FACEBOOKU
Co myślicie o efektach ? A może mieliście okazję stosować samoopalacz z Vita Liberata ?
Postaram się zorganizowac współnie z firmą konkurs w którym będziecie mieli okazję zdobyć i poznać bliżej .
A na dzień dzisiejszy zachęcam i zapraszam na zakupy , produkt naprawdę wart swojej ceny

Buziaki 


poniedziałek, 11 maja 2015

MURIER LASH SERUM FORMUŁA - ODŻYWKA DO RZĘS

Witajcie !!!

Dzisiaj zabieram was do Paryskiego Świata Murier Laboratories Paris , który oferuje szeroką gamę najwyższej jakości kosmetyków z wykorzystaniem roślinnych komórek macierzystych.
W dzisiejszym poście napiszę wam jak sprawdziła się u mnie MurierLash - odżywka do rzęs , którą testowałam 5 tygodni .

Z opisu producenta :

Odżywka do rzęs MurierLash zawiera szereg składników aktywnych oraz ekstraktów roślinnych dobranych z największą starannością , aby Twoje rzęsy były zachwycająco długie , gęste i mocne już w trzy tygodnie.

Składniki Aktywne MurierLash to nowoczesny kompleks maksymalnie skoncentrowanych składników Biotynoyl , Tripeptide-1 , który wzmacnia włókno i mieszek rzęs , oraz prowitamina B5 ( d panthenol ) , która skutecznie odbudowuje strukturę brwi i rzęs oraz stymuluje porost nowych .
Keratyna składnik wzmacniający rzęsy / brwi oraz wyciąg z komórek macierzystych - to one nadają dramatyczne tempo wzrostu rzęs .

Serum MurierLash jest maksymalnie skoncentrowanym żródłem ekstraktów roślinnych takich jak :
ziele świetlika , zielona herbata , oraz imbir , które dodadzą rzęsom sprężystości ,, energii i witalności . Hydrolizowane proteiny pszenicy poprawią kondycję rzęs oraz ich nawilżenie i wygładzenie .
Znakomity efekt osiąga się już po 3 tygodniach stosowania , natomiast maksymalna faza kuracji nastąpi po 2-3 miesiącach . Odżywkę stosuje się raz dziennie , a następnie dla podtrzymania efektu 3-4 razy w tygodniu . Preparat został przebadany dermatologicznie oraz przez lekarzy okulistów i oftalmologów - jest 100 % bezpieczny w stosowaniu .

Jak się u mnie sprawdziło Serum ? Zapraszam na recenzję

                                                    




Przez okres 5 tygodni regularnie  codziennie , bez pominięcia ani jednego dnia  wieczorem po demakijażu , oczyszczeniu i tonizowaniu skóry i oczu , nakładałam preparat wzdłuż linii rzęs - na powiece . Oczywiście serum nie spłukujemy , zostawiamy na całą noc .
W pierwszy wieczór kiedy nałożyłam serum , czułam lekkie szczypanie i troszkę łzawiły mi oczy  . Z uwagi na to że mam bardzo wrażliwą nie tylko skórę , ale również oczy , bałam się że nie będę mogła stosować  odżywki . Ale już na drugi dzień ,kiedy nałożyłam było wszystko wporządku , jednak należy pamiętać by po nałożeniu preparatu starać się nie przecierać oczu , bo ja jednego dnia się zapomniałam, przetarłam oko , preparat dostał się do oczu i strasznie mnie piekło .
Serum podczas dokładnego stosowania nie podrażnia , nadaje się również dla osób noszących szkła kontaktowe , należy używać oczywiście po wcześniejszym wyjęciu szkieł . Zalecany również do stosowania dla osób  noszących sztuczne rzęsy , ponieważ nie rozpuszcza kleju , oraz dla osób po chemioterapii .
Serum jak napisał producent
" Zapakowane z miłością " umieszczone było w wysuwanym czarno - białym  pudełeczku , w środku włożone w piękne , czarne , aksamitne i bardzo eleganckie opakowanie .
Moim zdaniem nadaje się na luksusowy  prezent dla przyjaciółki czy  mamy na nadchodzące Święto , ponieważ pięknie się prezentuje a na życzenie klienta Firma " Zapakuje z miłością "  i oczywiście koszty przesyłki są bezpłatne .
Serum o pojemności 4,5 ml , bezbarwnej i bezzapachowej  konsystencji bardzo łatwo się aplikuje , dzięki cieńkiemu pędzelkowi , którym idealnie nakłada się preparat wzdłuż linii rzęs na powiece .
Moje rzęsy dotychczas były bardzo rzadkie , co do długości nie narzekałam bo zawsze miałam długie , jednak z tendencją do wypadania niestety .
Po 5 tygodniowym stosowaniu odżywki stymulującej murier-lash zauważyłam znaczną poprawę .
Moje rzadkie rzęsy nabrały mega objętości , przestały wypadać i stały się jeszcze dłuższe .
Teraz podkreślając rzęsy tuszem , widzę efekt sztucznych pięknie zagęszczonych , długich i podkręconych rzęs .

Jakie są efekty , sami zobaczcie : 
- Tydzień 1  - zdjęcie wykonane tydzień po zastosowaniu serum
- Tydzień 2 - zdjęcie wykonane po 2 tygodniach stosowania
- Tydzień 3 i 4 , zdjęcie wykonane po 4 tygodniach stosowania preparatu 

                                                 
Oczywiście zgodnie z zaleceniem producenta w dalszym ciągu odżywkę stosuję codziennie , i mam zamiar  do 3 pełnych miesięcy . Pózniej oczywiście dla podtrzymania efektu nadal będę stosować, kilka razy w tygodniu . Produkt jest bardzo wydajny , więc napewno wystarczy mi jeszcze na długo .
Mam przyjaciółkę , która przechodzi chemioterapię  i po zakończeniu , będę chciała polecić jej z całego serca Serum o ile oczywiście fundusze jej na to pozwolą , bo wiem że tego bardzo potrzebuje , jak każda kobieta nawet w czasie walki z tak straszną chorobą chce wygladać pięknie .   I mimo wszystko będę chciała jej w tym pomóc .

A jak wyglądają moje rzęsy po 5 tygodniach stosowania - sami zobaczcie :
" Rzęsy do nieba - tego mi trzeba :) " 


                                           


                                         



Oczywiście zapraszam was do odwiedzania strony internetowej : murier.com , gdzie możecie zapoznać się z całą gamą kosmetyków Marki
oraz do odwiedzania Murier na facebooku - gdzie na bierząco możecie czytać recenzje testowanych produktów Francuskiej marki
❤❤❤ MURIER ❤❤❤ , oraz brać udziały w organizowanych  konkursach .

Czy mieliście okazję stosowania odzywki ? Jak u was się sprawdziła ?

Buziolki :) 

                                             




czwartek, 7 maja 2015

PASTA DO ZĘBÓW Z WYCIĄGIEM Z GOZDZIKA

Witajcie

W dzisiejszym poście kilka słów o pielęgnacji i higienie jamy ustnej .
W poszukiwaniu kosmetyków naturalnych natrafilam przypadkiem na sklep internetowy  EKOMY.PL  gdzie zainteresował mnie olej kokosowy o którym pisałam wam TUTAJ  , oraz pasta do zębów . Używałam  do tej pory różnych , ponieważ uwielbiam zmieniać , ale ostatnio poszłam w ślady past naturalnych , ziołowych przeznaczonych do wrażliwych zębów i dziąseł . 
Od czasu ciąży i porodu , chociaż minęło już prawie 3 lata , borykam się z naddrażliwością dziąseł , które np na zmianę pogody krwawią .
Dlatego zdecydowałam się, sięgnąć po leczniczą Ziołową pastę do zębów z wyciągiem z gozdzika  .
Co najbardziej  mnie zdziwiło ? Pasta bez fluoru , 100 % Wegetariańska , nie zawierająca chemikaliów , całkowicie oparta na naturalnych składnikach . Odświeżająca , doskonale czyszcząca , antyseptyczna i przeciwbólowa , stworzona na bazie naturalnych glinek białej i zielonej .
Codzienne stosowanie pasty wzmacnia dziąsła , zmniejsza naddrażliwość , doskonale czyści i wybiela szkliwo , zwalcza krwawienie i paradontozę oraz stany zapalne .

Pasta ma bogaty skład między innymi :


Aqua (purified water), calcium carbonate, glycerin, Herbal extract (extract of anacyclus pyrethrum, acacia arabica, mimusops elengi, symplocos racemose, eugenia jambolana), Sodium benzoate, pectic enzyme, calcium oxide, sodium lauryl sulphate, carrageenan, flavour (menthol, mentha viridis (spearmint) leaf oil, mentha piperita, citrus medica limonum (lemon) peel oil, Anethole, eucalyptol, coriandrum sativum (coriander) seed oil, zingiber officinale (ginger)root oil, Eugenia, Caryophyllus (clove), flower oil), Sdium Silicate, Sodium saccharin
Jak sprawdziła się u mnie ? Zapraszam na recenzję : 
                                                        



Pasta umieszczona jest w 100 ml miękkiej tubie z której łatwo aplikować .
Ma fajną nie za gęstą i nie za rzadką konsystencję w kolorze jasno kremowym.
Szczotkowanie zębów to czysta przyjemność , pasta doskonale się pieni , ma fajny ziołowo - miętowy posmak , który daje uczucie świeżości na bardzo długo, co łączy się oczywiście z długotrwałym i bardzo świeżym oddechem .
Zęby prawidłowo należy myć po każdym posiłku , ja jednak nie stosuję tej reguły jak większość chyba osób , myję więc rano po śniadaniu , po obiedzie i po kolacji przed snem , kiedy to jestem pewna że już nic więcej nie przekąszę :)
Pastę stosuję od 2 tygodni . Zauważyłam że moje dziąsła zdecydowanie się zregenerowały , mniej krwawią a mycie nie sprawia mi żadnego bólu i problemu . Świetnie myje , odświeża , wybiela i regeneruje wrażliwe dziąsła
Polecam szczególnie tym którzy borykają się z naddrażliwością , paradontozą , bólem zębów i dziąseł .

                   


Zapraszam do odwiedzania sklepu on-line ekomy.pl , gdzie obecnie dostaniecie pastę w promocyjnej cenie 13, 20
klik : Ziołowa pasta do zębów z gozdzikiem
                  

oraz do odwiedzania EkoMy.pl Na facebook , gdzie na bierząco możecie byc z nowościami oraz organizowanymi tam konkursami

Czy  mieliście okazję stosować past 100 % naturalnych bez fluoru ?
Jak u was się sprawdziły ???

Buziaki :)

 

środa, 6 maja 2015

wtorek, 5 maja 2015

OLEJ ARGANOWY 100 % MANUFAKTURA APTECZNA

Witajcie !!!

Ciekawa jestem jak spędziliście majówkę . U mnie niestety jak zwykle pogoda nie dopisała , więc nici z grilla który planowaliśmy , ale mimo wszystko czas spędzony w pozytywnym rodzinnym  klimacie .
Jak zapewne zauważyliście ostatnio bardzo często kieruję się w stronę produktów i kosmetyków naturalnych , dlatego dzisiaj odświeżam temat w kierunku 100 % naturalnego oleju arganowego , który otrzymałam w ramach blogowej współpracy z MANUFAKTURĄ APTECZNĄ .
Wiedza na temat produktów naturalnych wciągnęła mnie tak bardzo że zaczęłam wiele czytać , drukowac ważne informacje i poznawać ich zalety .
OLEJ ARGANOWY otrzymywany jest z owoców drzewa arganowego tzw ( Argania spinosa ) ,  naturalnie dziko rosnącego  w Maroko . Charakteryzuje się wysoką zawartością kwasu linolowego i oleinowego , bogaty jest w polifenole , tokoferole ( przeciwutleniacze ) , dodatkowo zawiera sterole , karotenoidy , ksantofile i skwalen.
Drzewo Arganowe jest reliktem trzeciorzędu i endemitem rosnącym w południowo - zachodnim Maroku. Olej Arganowy wcześniej był już znany przez Fenicjan - ceniony od wieków za swoje pozytywne  właściwości .

Olej Arganowy przeznaczony jest  do :
 

- Pielęgnacji delikatnej i suchej  skóry , chroni przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych oraz przed nadmiernym jej wysuszeniem

- Hamuje procesy starzenia , redukuje zmarszczki , nawilża , rewitalizuje oraz poprawia elastyczność skóry, dzięki czemu nabiera wyrażnie młodszego wyglądu .

- Polecany kobietom z problemami skórnymi związanymi z menopauzą

- Zalecany przy leczeniu ran , łuszczycy , wyprysków skórnych ( skaz po trądziku i ospie ) , ułatwia gojenie blizn i stanów zapalnych skóry

- Wspomaga pielęgnację cery trądzikowej i ogranicza ilość sebum , zmniejsza tym samym tendencję do przetłuszczania się

- Ostatnio bardzo sprawdzony w pielęgnacji włosów i paznokci . Włosom nadaje  naturalny połysk , wytrzymałość , jedwabistość i miękkość , przywraca naturalny stan kruchym i łamliwym paznokciom .

Jak sprawdził się u mnie Olej Arganowy - zapraszam na recenzję 

                                     



Olejek zaczęłam stosować całkiem niedawno , ale staram się regularnie i codziennie .
Moim największym problemem są rany po wypryskach skórnych wyraznie widoczne na mojej twarzy . Wcześniejsze długotrwałe , dermatologiczne leczenie cery maścią Benzacne i innymi specyfikami sprawiło iż stała się bardzo sucha. Odkąd zaczęłam stosować Olejek Arganowy , z którym nigdy wcześniej nie miałam styczności ( jedynie był dodatkiem w olejkach do włosów, które kupowałam w Drogeriach ) , zauważyłam znaczną poprawę . Codziennie rano po myciu , oczyszczeniu i tonizowniu skóry twarzy , wcieram i wklepuję delikatnie niewielką ilość olejku , robię to zazwyczaj tak 2 godzinki przed nałożeniem makijażu , chociaż  nie codziennie się maluję . Tak samo aplikuję olej wieczorem po wykonaniu demakijażu .
Stan mojej twarzy bardzo się poprawił . Skóra nie jest już taka sucha jak dotychczas . Stała się bardziej nawilżona , gładka , jeżeli chodzi o blizny i rany po wcześniejszym Dermatologicznym leczeniu narazie nie zauważyłam zmian , może dlatego że na dzień dzisiejszy  zbyt krótko stosuję wspomniany Olej .
Poza pielęgnacją twarzy , olejek stosuję i wcieram  także do nawilżenia i regeneracji skóry dłoni i paznokci .
Olej ma bardzo pozytywne opinie i dobrze spisuje się w pielęgnacji włosów .
Codziennie niewielką ilość oleju pobieram " Pipetką ", która została dołączona do przesyłki , by można było łatwiej i  wygodniej aplikować  .  delikatnie rozgrzewam między palcami , wcieram olej od nasady aż po same końce - nie spłukuję . Jeżeli chodzi o aplikowanie Oleju Arganowego na włosy nie możemy przesadzić z ilością , ponieważ ja w pierwszy dzień nalożyłam zbyt przesadnie i włosy wyglądały na niesforne i tłuste .
Zdecydowanie wystarczy troszeczkę by włosy lepiej się układaly , wyglądały na bardziej zdrowsze , nawilżone , gładkie i lśniące .

Dlaczego  OLEJ ARGANOWY 100 % OD MANUFAKTURA APTECZNA ... ?
- Olej jest 100 % naturalny , surowy , bez żadnych dodatków zapachowych , konserwujących i sztucznych barwników

- Najlepsza jakość surowca i opakowania potwierdzona badaniami przeprowadzonymi przez renomowane laboratorium

- Szklana , ciemna butelka zapobiegająca rozkładowi substancji czynnych pod wpływem światła zapewniająca objętość chemiczną opakowania względem oleju

- Zaplombowany korek - jako gwarancja nienaruszalności zawartości

- Aktualne certyfikaty : ECOCERT, USDA, ORGANIC I EU ORGANIC FARMING
- Produkcja w warunkach aptecznych zapewniająca najwyższą jakość produktu.

                         



Olej Arganowy z Manufaktury Aptecznej zamknięty jest w czarnej , szklanej butelce zakręcanej  o pojemności 100 ml .
W mojej opinii produkt wysokiej jakości - bezzapachowy .
Dobrze sprawdza się w pielęgnacji skóry , ciała , dłoni , paznokci oraz włosów .
Aplikacja prosta , ponieważ została dołączona Pipetka a nawet dwie , za co bardzo dziękuję , dzięki nim mogę pobierać z butelki dowolną ilość , a  bez nich aplikacja byłaby o wiele bardziej skomplikowana.
Czy mieliście okazję testować Olej Arganowy 100 % naturalny ?
Jak u was się sprawdził , może macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na  zastosowanie ?

                         


Dla mnie Olej jest prawdziwym cudem ❤❤❤ NATURY ❤❤❤

Zachęcam was do odwiedzania :
❤ www.manufaktura-apteczna.pl
❤ Manufaktura Apteczna na facebooku
❤ Manufaktura Apteczna na Ceneo.pl ( gdzie macie możliwość kupna Oleju on-line w cenie 35, 89 zł - polecam )

                      

Buziaki :) 
Czekam na wasze opinie