sobota, 14 marca 2015

DOMOWE SPOSOBY NA WZROST I REGENERACJĘ WŁOSÓW

Witajcie !!!

Przychodzę do was z obiecanym postem na temat domowych sposobów nie tylko na wzrost , ale również na wzmocnienie i regenerację włosów suchych , zniszczonych , łamliwych .
Zbliża się wiosna , każda z nas marzy o pięknych , zdrowych i lśniących włosach .
Ja intensywnie walczę z nimi od jakiś 2 miesięcy . Borykałam się z problemem używania prostownicy - bez wyprostowanych włosów nie było mowy o wyjsciu gdziekolwiek .
Moje włosy były matowe pozbawione życia i blasku , łamały się we wszystkich miejscach , były o różnych długościach wręcz w tragicznym stanie , przed zaczętą kuracją domowymi sposobami sięgały długości równej z ramionami .
Po 2 miesiącach stosowanych przeze mnie maseczek , olejków , suplementów diety , drożdzy włosy urosły o 4 cm . Czyli sposobami jakie wam opiszę w ciągu miesiąca przyśpieszycie wzrost włosów o 2 cm .
Wiadomo zbyt szybko nie osiągniemy wymarzonej długości,  ale stopniowo i z pełnym zaangażowaniem .
Ja by nie zapomnieć o niczym mam powieszoną kartkę na lodówce
" Monika nie zapomnij o włosach :) " więc otwierając lodówkę zawsze mam przypomnienie , sięgam więc po suplementy , drożdże olejki i maski .
Jedną z domowych maseczek jaką robię sobie 1 raz w tygodniu, przeważnie w weekend sobota - niedziela , jest maska drożdżowa z żółtkiem i olejkiem rycynowym dostępnym w każdej aptece za ok 2 zł .
Maseczkę  robię w ten sposób że podgrzewam na ogniu 2 łyżki olejku rycynowego , dodając do niego 1/4 kostki drożdzy . Do tak przygotowanej mieszanki   dodaję żółtko i dokładnie mieszam ,maseczkę nakładam od nasady aż po same końce , zawijam włosy folią aluminiową i ręcznikiem , trzymam  od 1-2 godzin.
Aplikuję maskę  pędzelkiem fryzjerskim - przeznaczonym do nakładania  farby .
Na początku mnie trochę przerażało że strasznie skleja włosy i wydobywa się z nich nieprzyjemny zapach , ale jakoś dałam radę .
 Włosy po tej maseczce trzeba bardzo dokładnie spłukać , nawet 2 razy po czym nawilżyć jakimś np olejkiem arganowym , by lepiej się rozczesywały .
Jest wiele innych sposobów na maseczki drożdzowe o których mozna zaczerpnąć więcej wiedzy na stronach internetowych.
Ja sposób ten dostałam od koleżanki , której stan włosów poprawił się o 180 stopni .

                                                  

                                                               





W ciągu tygodnia pół godzinki przed każdym myciem  , robię olejowanie moim ulubionym olejkiem łopianowym, o którym pisalam wam w poprzednich postach . Wcieram go od nasady aż po same końce , zawijając w folię i ręcznik . 
                                 

Włosy po olejowaniu olejkiem łopianowym  myję regularnie co 2 dzień , chociaż moja fryzjerka radziła by od czasu do czasu starać się je przetłuszczać . Ja niestety nie potrafię ;)
Jeżeli chodzi o szampony szczególną uwagę zwracam na to by były w pełni naturalne .
W obecnej chwili używam szamponu z prawdziwym korzeniem żeń-szenia .
Szampon ma bardzo nieprzyjemny zapach , ale mówią że co nie fajnie pachnie jest najbardziej skuteczne ( i chyba coś w tym jest )  Wysoka zawartość ekstraktu z żeń - szenia zapewnia włosom idelane odżywienie , podnosi odporność skóry głowy , doskonale odbudowuje strukturę włosa od cebulek aż po same końce . Nadaje intensywny kolor i co najważniejsze przyśpiesza wzrost .
Szampon nie należy do zbyt tanich bo musimy za niego zapłacić ok 50-55 zł , ale jest bardzo wydajny o pojemności 450 ml , więc polecam ...

                                         
Po każdym umyciu włosów nakładam maseczkę drożdżową również na bazie naturalnych składników Babuszki Agaffi . Maska jest o płynnej konsystencji , zamknięta w plastikowym złotym słoiczku , zapach ma delikatny przypominający mleko i miód
100 % przyśpiesza wzrost włosów , przenikając w strukturę  , wzmacnia je , regeneruje , włosy stają się miękkie , jedwabiście gładkie i pełne blasku . Uwielbiam ją ...

                                                   
Oczywiście nie używam żadnej suszarki , ograniczam też prostowanie .
 Włosy schną sobie same , na dzień robię koka , wiążę , na noc robie warkocz .
Po osuszeniu wcieram w skórę głowy oraz włosy od nasady aż po same końce wcierkę Jantar firmy Farmona , dostępna w każdej aptece za ok 15 zł .
Wcierka ta jest z wyciągiem z cennego bursztynu , przeznaczona głównie do włosów cieńkich , słabych , delikatnych i zniszczonych . Regularnie powinniśmy wcierać ją codziennie przez okres 3 tygodni , po czym zrobić tydzień przerwy i wznowić kurację .
Wcierka ma naprawdę niesamowite działanie - tania i skuteczna .


                                                 


                                               

Nie zapominam także o odpowiedniej diecie i suplementach .
Staram się spożywać dużo warzyw i owoców .  W skład moich suplementów wchodzą drożdze piwowarskie Lewitan , chociaż zaskoczę was . Jakiś czas łykałam drożdze w tabletkach , ponieważ nie miałam odwagi skusić się na wypicie  wymieszanych z ciepłą przegotowaną wodą .
Ale wiecie co przełamałam się . Od 2 tygodni codziennie 1/4 kostki  rozrabiam z ciepłą , przegotowaną wodą i je poprostu piję zamykając oczy , wstrzymując węch :)
Picie drożdzy jest skuteczne nie tylko na wzrost i regenerację włosów , mają także niesamowite działanie na pielęgnację cery . Na wielu stronach  a także blogach możemy zaczerpnąć sporej wiedzy o skuteczności drożdzy .
Do suplementów diety u mnie  należy jeszcze Biotyna są to pastylki do ssania o smaku ananasowym , codziennie biorę 1 tabletkę . Biotyna w swoim składzie posiada dużo witaminy B7 co korzystnie wpływa na skórę , włosy i paznokcie . Powiem wam więcej są to tanie pastylki dostępne w każdej aptece za ok 7 zł . Biotyna jest zdecydowanie lepszym suplementem niż tabletki typu skrzyp polny czy inne za które płacimy w granicach 30-50 zł .
To właśnie z braku biotyny w organizmie niektórzy borykają się ze zmianami skórnymi , wypadaniem włosów itp .
Z suplementów mogę polecić wam jeszcze RevitalHair marki aliness posiada pełen skład niezbędnych witamin z grupy B a także ma w swoim składzie wspomnianą  biotynę .


                                                   


By włosy jeszcze piękniej wyglądały,gdy się gdzieś wybieram , nawilżam olejkiem orientalnym regenerującym marki Marion .
                                                       


                                               


Z tego co słyszałam i czytałam doskonałe jest używanie  nafty kosmetycznej ,  wcieranie soku z cebuli , maseczka z jajek w której skład wchodzi oliwa z oliwek , miód i kilka kropel z cytryny ,  wcieranie soku z ziemniaków , olejowanie olejkiem kokosowym , olejem lnianym oraz picie siemia lnianego :)


Ja narazie jestem zadowolona . Moje sposoby są skuteczne  i zamierzam trzymać się ich jak najdłużej .
Włosy stały się miękkie , gładkie , lepiej się rozczesują , są bardziej lśniące i co najważniejsze wreszcie zaczęły rosnąć .

Stosowałyście chociaż jedno z moich  sposobów ?
A może macie jakieś swoje sprawdzone receptury ?
Chętnie zaczerpnę większej wiedzy

Buziaki :)





   




                       


10 komentarzy:

  1. Rewelacyjny opis,chętnie się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja biotynę pije takie saszetki i mam tabletki na włosy, ale je trzeba 2 h po jedzeniu łykać i nigdy nie mogę się w czas zgrać żeby łyknąć.
    Tak to też stosuje różne olejki, maski.

    OdpowiedzUsuń
  3. słyszałam już o tej biotynie, o olejku rycynowym i wcierce Jantar, więc chyba pora się skusić, bo moje paznokcie i włosy są w fatalnym stanie :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydatny post. Ostatnio nawet zastanawiałam się nad olejkiem rycynowym. Jantar stosowałam, choć nieregularnie. Niestety może powodować powstawanie łupieżu :(
    obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super temat, jak najbardziej przydatny :) Dziękuję za dobre rady, muszę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo przydatnych informacji dla osób które chcą pielęgnować swoje włosy. Ja jednak po przeproteinowaniu swoich włosów nie mogę stosować maseczek z żółtkiem, ogólnie proteiny wyeliminowałam z pielęgnacji. Olejek rycynowy faktycznie przyciemnia włosy a ja jako tleniona blondynka muszę tego unikać. Na wcierkę Jantar mam uczulenie.. Jakiś niefart ;p
    Jak pisałam u siebie moja pielęgnacja opiera się głównie na olejowaniu, maskach i tak jak u Ciebie piciu drożdży.
    Jeśli ktoś chce poczytać dokładniej o sposobie przygotowywania drożdży do picia zapraszam też do siebie http://candymona.blogspot.com/2015/03/picie-drozdzy-jako-cudowny-srodek-na.html
    Tak jak Ty uwielbiam też maskę drożdżową Agafii, właśnie zamierzam ją niedługo zrecenzować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że masz uczulenie na Jantar , bo ta wcierka jest naprawdę świetna .

      Usuń
    2. A zapomniałam dodać że olejek łopianowy również działa cuda , pisałam wiele o nim także tu na blogu :* Polecam

      Usuń